Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
Jem chipsy. Kot nie. Nagle patrzy na paczkę spoczywającą na moich kolanach i wyciąga łapkę. Zmyślnie odsuwam paczkę
Jem chipsy. Kot nie. Nagle patrzy na paczkę spoczywającą na moich kolanach i wyciąga łapkę. Zmyślnie odsuwam paczkę
J. Nieee. Dbam o Twoją słabą silną wolę.
K. Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy.
J. Jest to dźwięk, który odlegle kojarzy mi się z rojem pszczół.
K. Yyyyyyyyyyyyyyz...mfpldf... rurami.
J. ???? Co?
K. Chciałam powiedzieć ze skrzypiącym kranem, ale zdecydowałam się na "z rurami".
J: ... Aha.
K: YyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy....
J. Ale nie. Nadal nie kojarzy mi się z rurami.
K. YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyYYYYYYYY...Y.
J. ... No prawie dobrze, tylko tak bardziej jęcząco.
K. YYYYYYYYYYYYYYYYyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyYYYYYYYYYYyyyyyyy.
J. Nie no. Teraz za bardzo nosowy.
K. YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY.
J. Nie, to nadal nie do końca to.
K. ALE JA JUŻ NIE MIERZYŁAM W RURY!!!
K. ALE JA JUŻ NIE MIERZYŁAM W RURY!!!
Kurtyna opada. Po chwili słychać śmiech. Z pięcioma wykrzyknikami.
P.S. - Odkryłam, że edytor z maniakalną uprzejmością odbiera mi możliwość pisania w nawiasach trójkątnych XD
Kocham Was dziewczyny :'''D
OdpowiedzUsuńI my Ciebie też :)
OdpowiedzUsuńSorry za thread necromancy, ale przypadkiem trafiłem na tę notkę i nielicho się uśmiałem. :D Bez problemu wyobraziłem sobie tę scenę. :D
OdpowiedzUsuńSpoko :)
UsuńCieszę się, że rozbawiło to jeszcze kogoś prócz mnie ;)