Dokąd ujdę przed duchem Twoim? a dokąd przed obliczem Twojem uciekę? Jeźlibym wstąpił do nieba, jesteś tam; i jeźlibym sobie posłał w grobie, i tameś przytomny. Wziąłlibym skrzydła rannej zorzy, abym mieszkał na końcu morza, I tamby mię ręka Twoja prowadziła, a dosięgłaby mię prawica twoja. Albo rzekłlibym: Wżdyć ciemności zakryją mię; aleć i noc jest światłem około mnie, Gdyż i ciemności nic nie zakryją przed Tobą; owszem Tobie noc jako dzień świeci; ciemnościć są jako światłość.
Ps. 139, 7-13.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz