Staram się brać oddech i po prostu iść dalej. Bez zbędnego żalu (bo mogę go mieć wyłącznie do siebie), bez oglądania się wstecz. Po prostu zamykam drzwi. Po prostu kończę.
Z drugiej strony - to trzy lata.
Choć z drugiej strony - mogło być lepiej.
Choć z drugiej strony - mogło być też gorzej.
... to może wrócę do pakowania.
Taka zmiana wyjdzie na dobre. Nowe perspektywy, nowe warunki - po krótkim okresie przystosowawczym będzie co najmniej równie dobrze co wcześniej. Zobaczysz. :)
OdpowiedzUsuń