piątek, 30 kwietnia 2010

Z życia z Kotem

Odkryłam dzisiaj, że mój Kot ma bzika na punkcie pralki. Totalnego bzika. Od momentu jej uruchomienia Kicia na każdy odgłos pobieranej lub wypuszczanej wody biegnie do łazienki, pchana ciekawością i entuzjazmem, żeby zobaczyć, co też dzieje się z tym prychającym i buczącym mechanizmem. Kiedy pralka zaczyna wirowanie Kicia wydaje nieartykułowane odgłosy.
Boję się, że kiedy skończy się pranie, Kicia popadnie w apatię - nagły spokój po takich emocjach...

Kocham swojego Kota.

P.S. - Pralka zyskała osobowość, a z nią imię: Halina. Z przydomkiem "Szalona".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz