Prawda, że nie wszystkich. Ale ktoś, kto nie potrafi, nie powinien nazywać się Jego dzieckiem. Wydawało mi się, że wszystko jest już w najlepszym porządku, że nie potrzebuję wybaczać, aż z nagła okazało się, że dokopałam się, do czegoś bardzo ukrytego, ale wciąż obecnego. Heh... to, że czegoś nie widać, nie znaczy, że tego nie ma. Najpiękniejsze, że On nie ma w zwyczaju zostawiać takich rzeczy odłogiem ;)
A więc jednak są drugie szanse. ;)
OdpowiedzUsuńMyślę, że takie przebaczanie jest nie tylko w zasięgu Ojca ale i Jego dzieci. Prawda, że nie wszystkich. ;)
UsuńPrawda, że nie wszystkich. Ale ktoś, kto nie potrafi, nie powinien nazywać się Jego dzieckiem.
UsuńWydawało mi się, że wszystko jest już w najlepszym porządku, że nie potrzebuję wybaczać, aż z nagła okazało się, że dokopałam się, do czegoś bardzo ukrytego, ale wciąż obecnego. Heh... to, że czegoś nie widać, nie znaczy, że tego nie ma. Najpiękniejsze, że On nie ma w zwyczaju zostawiać takich rzeczy odłogiem ;)
Usunął mi się komentarz XD Dobry zwyczaj - nie baw się ustawieniami komentarzy ;)
UsuńChciałam tylko zaznaczyć, że JESZCZE nie umiem tak wybaczać, nie że wcale, Ty moja Druga Szanso ;) I trzecia i czwarta ;)