środa, 24 maja 2017

W kwestii zrozumienia.


Wchodzę do apteki
- Dzień dobry
- Dzień dobry
- Czy znajdę u Państwa szampon przeciwłupieżowy bez sls? 
Pani magister podchodzi do półki z szamponami pewnej marki (w gablotce obok cała wystawa specjalistycznych szamponów przeciwłupieżowych), przegląda, po czym podaje jeden z nich.
- Proszę. I nie ma sls.
Biorę szampon do ręki, patrzę w INCI, a tam: aqua, sodium laureth sulfate.
Kurtyna.