Tam poszedł blog, jak już odzyskałam swoje życie ;)
Ale - ale: post o Atlasie chmur tworzy się (z naciskiem na się), więc wkrótce wywnętrzenia literackie.
Tymczasem świat się zmienił, przyszła biel i została. Wprawdzie w mieście - jak to w mieście - biel przeszła w szaroburość, ale na wsi nadal jest pięknie i zimowo. Prognozy na święta są oczywiście przeradosne: deszcze, niże i ogólnie wiosna, ale czy się tym przejmujemy? Nie :)
A teraz część z cyklu "Pomysł na..." ;)
Wczoraj dostałam pierwszy prezent gwiazdkowy (to chyba rekord) w postaci programu edukacyjnego "Mistrz Klawiatury II". Odpaliłam go wieczorem i na pół godziny totalnie wsiąkłam. Najfajniejsze jest to, że program ma przejrzysty, przyjazny użytkownikowi interfejs. I już po pierwszej lekcji mogę powiedzieć śmiało, ze warto stosować się do każdej wskazówki podsuwanej przez twórców programu. No i oczywiście zarezerwować czas na ćwiczenia. Po pierwszej lekcji usłyszałam sporo... krytycznych uwag na swój temat :D Dotyczących oczywiście sposobu wykonania przeze mnie ćwiczenia ;) I to jest super.
Jeśli ktoś jeszcze nie ma pomysłu na prezent, to mogę z czystym sumieniem zapewnić - to jest świetna propozycja, szczególnie dla tych, którzy dużo i często piszą.
Wkrótce święta, atmosfera coraz silniej wyczuwalna, nawet u mnie w pracy gra radio z muzyką sezonową. Ostatnie prezenty jeszcze do nabycia. Jest dobrze :)